Czystek – właściwości i zastosowanie

cizystekCzystek nie jest zwykłym kwiatkiem ozdobnym. Według greckich opowieści nawet bogowie z Olimpii wykorzystywali roślinę w lecznictwie. Ziele wykazuje właściwości antyseptyczne, ujędrniające, przeciwbólowe, antyuteniające i ładnie pachnie. Dowiedz się w czym jeszcze może Ci pomóc ta nowatorska roślina.
Czystek znany też jako Cistus L., to ziele należące do rodziny Cistaceae. Cechuje się wysoką zawartością labdanum, czyli aromatycznej żywicy. Charakterystyczny zapach sprawił, że roślina znalazła zastosowanie w kosmetyce już w IV w p.n.e. Obecnie aromat zioła można wyczuć, m.in. w perfumach, mgiełkach, kremach, balsamach, płynach do kąpieli, itp. Ponadto czystek wykorzystuje się w przemyśle herbacianym. Wyciąg zawarty w napoju zwalcza przeziębienie oraz zmiany skórne. Okazuje się bezkonkurencyjny w profilaktyce reumatyzmu i boreliozy.
 
Roślina wykazuje skłonność do oczyszczania ludzkiego organizmu z toksyn i metali ciężkich dzięki wysokiemu stężeniu polifenoli (przeciwutleniaczy). Za pomocą substancji czystek eliminuje wolne rodniki i działa przeciwzapalnie.
 
Zdaniem specjalistów wyciąg z tej rośliny jest skuteczniejszy niż wywary z czarnego bzu i winogron. Regeneruje, nawilża i ujędrnia naskórek. Poprawia pigment, redukuje przebarwienia i nadaje blasku. Wspomaga naturalne procesy immunologiczne w organizmie człowieka. Według badań prof. Stefana Ludwiga z Uniwersytetu Munster niweluje choroby wywołane przez wirusy, bakterie i grzyby, np. opryszczkę. Reguluje metabolizm, zwalcza infekcje gardła, zapalenie dziąseł. Ponadto dezaktywuje wyzwalanie histaminy, która odpowiada za reakcje alergiczne organizmu. Związki organiczne z grupy polifenoli minimalizują występowanie chorób układu naczyniowo – krążeniowego, zapobiegają powstawaniu miażdżycy, a nawet raka.
 
Naturalnym środowiskiem czystka są tereny Morza Śródziemnego oraz Azji. W Polsce ziele rośnie jedynie w wyspecjalizowanych hodowlach.
 
Prowadzone dotąd analizy właściwości czystka, nie wykazały by roślina wywoływała jakiekolwiek efekty uboczne. Można ją stosować w postaci kosmetyków, jak i spożywać bez obaw w formie suszu lub herbaty.

Jakie są właściwości witaminy B1?

b1Nasza wiedza dotycząca witaminy B1 znanej też jako tiamina z pewnością nie byłaby tak bogata, jak ma to miejsce obecnie, gdyby nie odkrycia dokonane w krajach Dalekiego Wschodu. To właśnie tam dokonano pierwszych obserwacji niepożądanych zjawisk spowodowanych niedoborem tego składnika, tam też udało się określić, jaki może być jego wpływ na ludzki organizm. Pierwsze prace naukowe poświęcone tiaminie pojawiły się w latach trzydziestych dwudziestego wieku, obserwacje naukowców przyczyniły się zaś do produkcji syntetycznej tiaminy, która była podawana tam, gdzie brakowało pożywienia bogatego w ten składnik pokarmowy.

Właściwości

Jedną z najważniejszych funkcji tiaminy jest przemiana cukrów w energię niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu, na tym jednak nie kończą się zadania, jakie ma do spełnienia witamina B1 To właśnie jej zasługą jest zachowanie błon śluzowych w dobrym stanie, prawidłowa praca układu nerwowego i utrzymywanie mięśni w pożądanej przez nas kondycji. Znaczeniu tiaminy dla ludzkiego układu nerwowego warto zresztą poświęcić nieco uwagi okazuje się bowiem, że jej niedobory mogą nieść za sobą szczególnie poważne konsekwencje. To właśnie witamina B1 przyczynia się zatem do tego, że nerwy są chronione tak przed urazami, jak i zwyrodnieniami, a same organy wewnętrzne i nerwy komunikują się we właściwy sposób.

Występowanie

Zakłada się, że osoby przestrzegające zasad zdrowego żywienia nie powinny mieć problemów z niedoborami witaminy B1, warto jednak pamiętać o tym, że jej najcenniejsze źródła to między innymi: drożdże piwne, kiełki zbożowe, soja, ziarna słonecznika, a także pistacje, papryka i czarna fasola. Bogata w witaminę B1 jest również wieprzowina i tuńczyk, osoby, które zmagają się z niedoborami tego składnika pokarmowego nie powinny przy tym stronić od szparagów, soczewicy i pistacji.

Komu grozi niedobór tiaminy?

Niedobór witaminy B1 nie jest już zjawiskiem tak powszechnym, jak miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu, nadal warto mieć jednak na uwadze to, że pewne grupy osób są na niego narażone bardziej niż inne. Ryzyko jest największe w przypadku: alkoholików (witamina B1 jest w ich przypadku nadmiernie wydalana z organizmu), entuzjastów kawy i herbaty oraz pacjentów zmagających się z przewlekłymi chorobami, poziom tiaminy powinien być przy tym badany również u kobiet w ciąży i matek karmiących.

Co trzeba wiedzieć o wirusowym zapaleniu wątroby typu C?

liverWirusowe zapalenie wątroby typu C jest chorobą zakaźną wątroby. Może mieć dość łagodny przebieg, ale niekiedy prowadzi do poważnych chorób, np. marskości i nowotworu złośliwego wątroby. Obecnie, około 150 milionów ludzi jest nosicielami wirusa HCV, a ponad 350 000 osób umiera każdego roku z powodu chorób wątroby związanych z wirusowym zapaleniem wątroby typu C.

 

Jak może dojść do zakażenia?

Przyczyną zakażenia może być transfuzja zakażonej krwi, produktów krwiopochodnych lub zakażony przeszczep. Także zastrzyki wykonane zanieczyszczonymi igłami mogą prowadzić do zakażenia. Wirusowe zapalenie wątroby typu C może być też przenoszone poprzez stosunek seksualny z zakażoną osobą. Trzeba pamiętać, że wirusowe zapalenie wątroby typu C nie rozprzestrzenia się poprzez mleko matki, ani przez kontakt typu przytulanie, całowanie lub dzielenie się jedzeniem czy napojami z osobą zakażoną.

 

Objawy

Czas inkubacji dla wirusa HCV wynosi od 2 tygodni do 6 miesięcy. Po zakażeniu, u około 80% ludzi, wirus nie daje żadnych objawów. U pozostałych osób mogę się pojawić ostre objawy, np. gorączka, zmęczenie, utrata apetytu, nudności, wymioty, ból brzucha, ciemny mocz, kał szarawego koloru, bóle stawów, a nawet żółtaczka (zażółcenie skóry i białek oczu). Wczesna diagnoza może zapobiec problemom zdrowotnym wynikającym z infekcji i zapobiec przenoszeniu się wirusa na członków rodziny i innych bliskich.

 

Leczenie

Wirusowe zapalenie wątroby typu C nie zawsze wymaga leczenia. Istnieje sześć genotypów wirusowego zapalenia wątroby typu C, które różnie reagują na leczenie. Wymagane jest więc dokładne zbadanie przed podjęciem kroków leczniczych. Najczęściej stosowanymi lekami jest interferon oraz rybawiryna. Niestety, interferon nie jest powszechnie dostępny na świecie, a także nie zawsze dobrze tolerowany. A niektóre genotypy wirusa HCV reagują gorzej na interferon.

 

Postęp naukowy doprowadził do ​​opracowania nowych leków przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu C, które mogą być bardziej skuteczne i lepiej tolerowane niż istniejące obecnie. Dwa nowe środki lecznicze, telaprevir i boceprevir, zostały niedawno dopuszczone do obrotu w niektórych krajach.

 

Zapobieganie

Niestety, nie ma szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu C. W celu zmniejszenia ryzyka zakażenia należy unikać:

  • niepotrzebnych zastrzyków i stosowania dożylnych narkotyków;
  • tatuaży, piercingu czy akupunktury, wykonywanych w niesterylnych warunkach;
  • używania cudzej golarki lub cążek;
  • seksu bez zabezpieczenia.

Wiedza na temat wirusowego zapalenia wątroby typu C jest wciąż niewielka, dlatego tak ważne jest, aby o tym mówić. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć.

Czy z depresją można walczyć w pojedynkę?

depressionRozmawiając z wieloma ludźmi na temat życia, bardzo często spotykamy się z stwierdzeniem, że kiedyś żyło się lepiej. Młodzi ludzie mieli mniej zmartwień, mieszkanie dostawało się od Państwa, a ponadto jak się nie spodobało to czekało się na inne. Ludzie mieli prawo wyboru na każdym kroku. Praca była, a ludzi chętnych do pracy było znacznie mniej. W chwili obecnej młodzi ludzie mają już start znacznie utrudniony. Staranie się o mieszkanie to długotrwała batalia, same mieszkania są w stanie bardzo często opłakanym i wymagają ogromnych nakładów finansowych. Oczywiście, jeśli zarobki nie przekroczą pewnego pułapu wyznaczonego przez Państwo. Kwesta zatrudnienia również pozostawia wiele do życzenia, brak stabilizacji w zatrudnieniu, dominacja umów śmieciowych, powoduje, że młodzi ludzie nie mają poczucie stabilizacji jak i bezpieczeństwa. W związku z trudną sytuacją zarówno w sferze prywatnej jak i zawodowej, coraz częściej odnotowuje się zachorowania bądź też pierwsze symptomy depresji.
 
Depresja uznawana jest za jedną z chorób współczesnych. Ludzie nie radzą sobie z problemami życia codziennego. Nie potrafią znaleźć rozwiązań w trudnych sytuacjach życiowych, bardzo szybko się poddają. Ponadto utwierdzają się sami w przekonani, że są beznadziejni, że do niczego się nie nadają, a każda najmniejsza porażka utwierdza ich w tym przekonaniu. Wraz z trudną sytuacją, zaczynają odwracać się od otoczenia. Pozostawiając samych siebie z rosnącym problemem. Pojawia się brak chęci do życia, czynności wykonywane są rutynowo, a najmniejszy sukces nie jest dostrzegany, bowiem wychodzimy z założenia, że to może przypadek, litość osób trzecich itp. Czy zatem będąc w takim stanie psychicznym, możemy liczyć, że czas uleczy rany? Czy można sobie poradzić samemu? Czy może konieczna jest pomoc specjalisty np. psychologa? Pamiętajmy, że depresja jest to choroba, która zaczyna kiełkować w umyśle. To nasz umysł, powoduje, że zaczynamy negatywnie odczuwać każde zachowanie społeczeństwa, obwiniamy się każdym niepowodzeniem, a to pogłębia nasze złe samopoczucie. W związku z tym, jeśli sami źle działamy na siebie to niestety, ale potrzebna jest osoba trzecia, która nam pomoże walczyć z naszym złym samopoczuciem, które wbrew pozorom jest stanem chorobowym naszego umysłu. Czasami wystarczy pomoc osoby bliskiej, niestety bardzo często bliskie osoby nie dostrzegają problemu, nie reagują, a tym samym nie działają w kierunku niesienia pomocy. Każdy obecnie jest skupiony na swoim życiu, rzadko spoglądając na otoczenie, nawet to najbliższe. Nawet komunikaty typu” mam doła”, ” nie radzę sobie” skwitowane odpowiedziami typu ” poradzisz sobie” czy też „przejdzie Ci”. Otóż samo nie przejdzie. Udajmy się do psychologa, porozmawiajmy z nim, przedstawmy sytuację. Jego doświadczenie, umiejętności pomoże nam znaleźć wyjście z trudnej sytuacji, a tym samym małymi krokami pomoże nam uświadomić sobie, że to nie my jesteśmy problemem, a życie potrafi mieć i dobre strony.
 
Każde stadium chorobowe, z całą pewnością nie powinno być bagatelizowane. Szukajmy pomocy, porady, ale nie sami, a z pomocą specjalistów. Nikt nie jest w stanie podnieść sie sam z depresji. Nie obudzisz się pewnego dnia z wspaniałym nastawieniem do życia i z stwierdzeniem, a już mi nic nie jest – wyzdrowiałem. Nie ma takiej możliwości. Depresja jest chorobą poważną, bardzo często przyczyną wielu samobójstw. Nie udawaj zatem sam przed sobą, że nic i nie jest, a uświadom sobie, że jesteś chory i wymagasz zdecydowanie pomocy.

GABA – idealny suplement dla aktywnych i zabieganych

suplementsKwas gamma-aminomasłowy ma działanie uspokajające. Jest kluczowym neuroprzekaźnikiem w mózgu, jednak ciężko stwierdzić, czy mamy jego optymalny poziom bez fachowych (czytaj drogich) badań. Jeżeli żyjesz aktywnie, potrzebujesz go więcej niż przeciętny Kowalski. Zaleca się jego suplementację sportowcom, ludziom zestresowanym i mającym problemy z zaśnięciem. GABA ma szerokie działanie, z którego każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

 

Moim zdaniem jest to najlepszy sumpelent, jaki można kupić. Dlaczego? Otóż jest naturalnie występującym w mózgu kwasem, toteż nie narażamy się, przyjmując go, na rozstrój pracy żadnego organu, nie jest toksyczny dla wątroby i w przeciwieństwie do ziół leczniczych- ma działanie długofalowe. Dodatkowo sam go zakupiłem i odczułem pozytywne działanie. Nawet mój początkowo sceptyczny wobec GABA kompan z siłowni w końcu przyznał mi rację, mówiąc: „Ten suplement to jednak niezły jest!”. Opiszę jego działanie, aby każdy mógł wiedzieć, cóż takiego oferuje nam kwas gamma-aminomasłowy i w razie potrzeby z tego dobrodziejstwa skorzystać.
Lepszy sen

GABA przyczepia się do odpowiednich receptorów w neuronach, hamując natarczywy natłok informacji, który nieraz utrudnia zaśnięcie. Mają z tym problem szczególnie inteligentne osoby, które to lubią analizować wszystko w myślach, czy roztrząsać problemy (co, jak udowodniono, przekłada się na wolniejsze zasypianie). Suplementacja tego neuroprzekaźnika gwarantuje szybsze wejście w odpowiednie fazy snu, co ma kluczowe znaczenie dla regeneracji całego ciała. To właśnie podczas snu następuje odbudowa każdego narządu, oczyszczenie mózgu i odbudowanie zapasu energii. Ludziom szczególnie zabieganym powinno zależeć na lepszej jakości snu, ponieważ im więcej go mamy, tym lepiej odnowią się pokłady silnej woli i motywacji. Osobom aktywnym fizycznie sen również powinien wydawać się niezmiernie potrzebny, ponieważ podczas niego następują procesy anaboliczne, czyli nadbudowa i odbudowa mięśni. Ja po 3 dniach łykania tych tabletek poczułem, że rano wstaję praktycznie bez tego charakterystycznego przytępienia i ociężałości. Mój kompan natomiast dopiero po 7 dniach stwierdził (cytuję): „Kiedy leżysz już na łóżku, momentalnie zaczynasz czuć, jak się wyłączasz powoli i łatwo wchodzisz w sen. Jest tak jakoś spokojniej.”
Synteza hormonu wzrostu i testosteronu

Opisywana substancja zwiększa syntezę naturalnego hormonu wzrostu. Powinno to zachęcić właściwie wszystkich. Nie, o ile nie macie „naście” lat, nie urośniecie, ale za to hormon wzrostu odpowiada za szybszą regenerację fizyczną organizmu, poprawia odporność i pomaga pobić wyniki sportowe. Jego naturalnie niski poziom to nie lada zmartwienie dla osób zapracowanych, ponieważ to właśnie on naprawia szkody w ciele wyrządzone pracą czy stresem. Można jednak, na całe szczęście, odrobinę podnieść jego poziom dzięki suplementacji GABA. Drugi przydatny hormon to testosteron (który, jeżeli nie wiecie, mają też kobiety), nie tylko powiększający masę mięśniową (oczywiście w połączeniu z wysiłkiem i dobrą dietą), ale głównie pełni funkcję androgeniczną, tj. wpływa na psychikę, nadając nam cech kojarzonych typowo z męskością, takich jak pewność siebie, czy odwaga. Nie martwcie się, zagłuszenie rozwagi odwagą nie grozi wam, jeżeli nie przyjmujecie testosteronu z zewnętrznych źródeł (np. sterydy). Organizm sam potrafi wyregulować jego poziom, o ile sam też go syntezuje. A z syntezą u niektórych mogą być problemy, dlatego osobom uważającym, że mają niski pozom testosteronu, mogę polecić z czystym sumieniem opisywany suplement.
Mniej stresu

Kortyzol- hormon stresu- nie dość, że jest antagonistą testosteronu (przeciwnikiem), sieje spustoszenie w ciele. Powoduje uaktywnienie się mechanizmu „walcz albo uciekaj” tak samo, jak adrenalina, podnosząc ciśnienie krwi, ograniczając jej dopływ do żołądka czy wątroby, napinając mięśnie i wzmagając uwagę. Problem w tym, że coraz częściej stresują nas sytuacje niewymagające walki, takie jak na przykład wyimaginowane problemy, krytyka w pracy, albo goniące nas terminy. W konsekwencji niejako przedawkowujemy stres, narażając się tym samym na szereg nieprzyjemnych jego skutków, takich jak spadek odporności, wrzody żołądka, bądź udar czy zawał. Jeżeli wydaje ci się, że prawdopodobnie jesteś ofiarą chronicznego stresu, musisz z nim walczyć. Sojusznikiem i to wcale nie byle jakim, będzie kwas gamma-aminomasłowy, który, jak już wspomniałem, ma działanie wyciszające i hamujące nadmiar bodźców. Rozluźnisz się dzięki niemu dużo szybciej, nie będziesz miał tylu negatywnych skojarzeń i być może wreszcie poczujesz się wolny od pancerza napięcia, który okrywa tylu ludzi.Być może okaże się to dla ciebie ratunkiem przed chorobami spowodowanymi stałym działaniem napięcia.

 

Lepszy nastrój

Ostatnią ciekawą własnością opisywanej przeze mnie substancji jest zwiększenie wydzielania endorfin- hormonów szczęścia. Przekłada się to na lepszy nastrój w ciągu dnia. A im lepszy masz nastrój, tym jesteś zdrowszy- nie od dziś wiadomo, że optymizm i pozytywne odbieranie rzeczywistości wpływa korzystnie na zdrowie ciała. Osoby z depresją powinny (oczywiście, jeżeli nie wyklucza tego lekarz) przynajmniej spróbować GABA. Być może w kilku procentach przypadków to właśnie zbyt mała ilość owego neuroprzekaźnika jest przyczyną smutku i poczucia beznadziei. Kwas gamma-aminomasłowy pomoże ci przejść przez jesienną chandrę, zapewni spokój ducha i zwalczy skłonności do agresji. Chwila, chwila! Jest jeszcze coś! Tego nie wspomnieli na opakowaniu, ale ja po suplementacji neuroprzekaźnikiem GABA, odczułem wzmocnione doznania seksualne. Czyżby placebo? Nie wykluczam, aczkolwiek nie przekonasz się, póki nie spróbujesz.

Niniejszy artykuł nie jest reklamą, a jedynie zbiorem moich opinii dotyczących suplementu, które opracowałem na podstawie doświadczenia i faktów o nim, które mogą kogoś skłonić do rozważenia zakupu. Pamiętaj, że przed zastosowaniem suplementu najbezpieczniej jest poradzić się lekarza. Nie przekraczaj zalecanej dziennej porcji do spożycia. Każdy człowiek to osobna maszyneria, więc nigdzie nie ma gwarancji, że kwas gamma-aminomasłowy i na ciebie zadziała podobnie. Jestem jednak przekonany, że 90% osób pozytywnie odbierze codzienną dawkę GABA, ponieważ jest to suplement genialny w swej prostocie, który gorąco polecam.

Zdrowe produkty, które muszą znaleźć się w Twojej diecie

zdroweproduktyZamierzasz wreszcie zacząć zdrowo się odżywiać, jednak nadal nie masz pojęcia jak się za to zabrać? Dzięki zapoznaniu się z treścią artykułu poznasz bardzo korzystne dla zdrowia produkty żywnościowe. Za sprawą ich regularnego spożywania wreszcie odczujesz pełnię witalności na co dzień!

Czarnuszka dobra na wszystko

Ziarenka czarnuszki były już znane niemal od zarania dziejów. Wzmianki o tej roślinie możemy odnaleźć chociażby w Starym Testamencie. Czarnuszka jest nazywana Złotem Faraonów. Już starożytni mieli bowiem świadomość jej dobroczynnych właściwości leczniczych. Nic więc dziwnego, że czarnuszka znajdowała się w grobie samego Tutenchamona.

Kasza jaglana pozwoli oczyścić organizm

Nie bez powodów jest nazywana królową wszystkich kasz. Ma to związek z jej alkalizującymi właściwościami, a także wysoką zawartością cennych dla zdrowia witamin i minerałów. Popularna jaglanka jest bogata zwłaszcza w krzemionkę, potas oraz magnez. Znajdziemy w niej także najważniejsze witaminy z grupy B.

Kasza jaglana sprawdza się doskonale w celu przeprowadzenia wiosennego detoksu. Pozwala pozbyć się z organizmu wszelkich zalegających zanieczyszczeń i zakwaszenia. Jaglankę powinni docenić również ci wszyscy, którzy bezskutecznie poszukują diety odchudzającej.

Siemię lniane bogatym źródłem kwasów Omega

Nikogo chyba nie trzeba już dziś przekonywać do tego, jak ważne dla zachowania zdrowia jest systematyczne dostarczanie kwasów Omega do organizmu. Zazwyczaj jednak jako ich źródło wymieniane są jedynie ryby, co okazuje się być błędem! Otóż, bardzo bogate w kwasy Omega są również nasiona siemienia lnianego. Możemy spożywać je zarówno w postaci zmielonej w młynku do kawy, jak i oleju lnianego.

Siemię lniane nie bez przyczyny jest zaliczane do listy produktów superfood. Oprócz kwasów omega posiada bowiem spore ilości witamin oraz korzystnych tłuszczy nienasyconych. Oprócz tego jego spożywanie wpływa bardzo pozytywnie na stan włosów, skóry oraz paznokci. Wystarczy tylko każdego dnia dodać łyżeczkę siemienia lnianego lub oleju do sałatki, jogurtu czy kaszy.

Słonecznik – pyszna i zdrowa przekąska i jej zalety

slonecznikZiarna słonecznika zdecydowanie częściej powinny być dla nas przekąską. Są zdrowe pod wieloma względami oraz tłumią apetyt, dzięki czemu nie mamy ochoty sięgać po niezdrowe batoniki czy ciasteczka. Zakup paczkę łuskanych ziaren przy najbliższej wizycie w sklepie, a zagwarantujesz sobie szansę na lepszą formę- nie ważne, czy chcesz schudnąć, czy nabrać masy mięśniowej.

 

Spożywaj dziennie około garści lub dwóch, a jeżeli nie jesz żadnych orzechów ani innych pestek- możesz sobie pozwolić na trzy garście. Nie bój się, że jedząc te ziarna, przytyjesz- mają wprawdzie w sobie wiele tłuszczu, ale niedawno odkryto, że specjalna budowa nasion i orzechów sprawia, że tłuszcz jest jakby zamknięty w komórkach, które podczas trawienia w większości nadal nie zostają rozerwane czy rozpuszczone, a więc tłuszcz nie może się dostać na zewnątrz i większość i tak zostanie wydalona wraz z kałem. Polecam słonecznik, gdyż zespół cennych składników będących fundamentem naszego życia zawartych w nim, pomoże ci poprawić humor, a nawet polepszyć jakość snu. Jak? Już tłumaczę. Artykuł ten będzie przedstawieniem wszystkich zalet wspaniałego daru natury, jakim jest przytoczona roślina, abyście drodzy czytelnicy wiedzieli, że warto dodać jej nasiona do diety.

Błonnik

Przeciętny Polak zjada 30-60% zalecanej dziennej normy spożycia tegoż związku, lekceważąc jego niedobór, ponieważ większość osób jest zdania, że błonnik tak naprawdę wcale nie jest potrzebny. I to duży błąd- wystarczy zwiększyć jego spożycie do wartości optymalnej i już po dwóch tygodniach można poczuć się o niebo lepiej. Dlaczego? Otóż błonnik przyśpiesza metabolizm, co przekłada się na mniej gnijącego pokarmu w jelitach, a to z kolei znaczy mniej toksyn zatruwających krew i narządy. Im mniej szkodliwych trucizn w nas krąży, tym lepszy humor, sen i zdolności umysłowe, a także większa odporność. Błonnik dodatkowo wiąże metale ciężkie zawarte w niektórych pokarmach, obniża ciśnienie, zapewnia rozwój dobrym szczepom bakterii jelitowych, no i zapewnia uczucie sytości. Sami widzicie, że jego właściwości szeroko wykraczają poza polepszanie perystaltyki jelit. Można rzec, że błonnik jest jedną z najpotężniejszych odtrutek. Słonecznik w 100 gramach zawiera 6-8 gram błonnika (w zależności, czy jest prażony, czy suszony)

Białko

Białko słonecznika jest bardzo wartościowe i prezentuje bogaty profil aminokwasowy. Znaczy to, że zawiera większość niezbędnych człowiekowi do życia aminokwasów (podstawowych budulców białek), których sami nie potrafimy wyprodukować. Białko roślinne w przeciwieństwie do zwierzęcego nie zakwasza organizmu, a więc jest pod pewnym względem lepsze. Dodatkowo jest lekkostrawne, przez co zostaje wydajniej wchłonięte, przy tym jednocześnie nie obciążając zbyt naszych układów pokarmowych. W ziarnach słonecznika znajdziemy 21-24 procent protein.

Minerały

W przeciętnej diecie często pojawiają się niewystarczające ilości cynku. Jest on kluczowy do utrzymania zdrowej cery oraz silnych włosów i paznokci. D tego cynk ma zauważalne znaczenie w kształtowaniu odporności- osoby z jego wysokim stężeniem we krwi dużo rzadziej narzekają na przeziębienia. Cynk jest także afrodyzjakiem- w przypadku mężczyzn bierze udział w procesie wytwarzania plemników i zapobiega ich uszkodzeniom. Warto więc sięgać po pestki słonecznika będące jego naturalnym bogactwem, kiedy planuje się dziecko. Zaledwie 50 gram nasion słonecznika pokrywa jedną piątą dziennego zapotrzebowania na cynk. Drugim istotnym pierwiastkiem w omawianych pestkach jest magnez- znasz go zapewne z reklam o skurczach. To on opowiada za prawidłowe funkcjonowanie mięśni, ale też za zdrowie układ nerwowego i sercowego. Zjedzenie rzeczonych 50 gram słonecznika to dla organizmu zastrzyk 35% dobowej porcji magnezu i to w najlepiej wchłanialnej formie- naturalnej! Jako bonus dostajesz przy tym około 25% dziennej racji żelaza i 45% rekomendowanej ilości selenu.

Witaminy

W nasionach słonecznika znajdziesz duże ilości witamin z grupy B, przede wszystkim witaminy b1 i b6. Ta pierwsza bierze udział w oddychaniu komórkowym i metabolizmie węglowodanów, czyli jej niedobory (wcale nie tak rzadkie) skutkują ogólnym osłabieniem. Ponadto b1 zapewnia optymalne funkcjonowanie tkanki nerwowej i układu trawiennego. Witamina b6 z kolei ma duże znaczenie przy tworzeniu komórek krwi i transporcie glukozy (energii). Dodatkowo znajdziesz w słoneczniku kwas foliowy, który odpowiada za rozwój tkanki nerwowej, wydzielanie hormonów szczęścia i produkcję szpiku kostnego. I na sam koniec warto wspomnieć, że słoneczni kto jedno z lepszych źródeł witaminy E, a tej niedobory są wśród najczęstszych braków diety typowego Polaka. Witamina ta pełni funkcję przeciwutleniacza, a także wpływa na budowę mięśni i zdrowie arterii krwionośnych.

Meldonium – doping czy lekarstwo?

Meldonium

O Meldonium stało się niedawno głośno, kiedy znana tenisistka, Marija Szarapova, nie przeszła testów antydopingowych przed Australian Open, czyli wielkimi, międzynarodowymi mistrzostwami w Australii, zaliczanymi do Wielkiego Szlema. Szarapova to srebrna medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku, zwyciężczyni 35 turniejów singlowych, 3 deblowych i wieloletnia liderka rankingu Women’s Tennis Association – dla wszystkich jej fanów i rywali dyskwalifikacja była szokiem. Czym jest zatem Meldonium – i dlaczego zostało wpisane na listę dopingów?

 

Meldonium – dlaczego cenione przez sportowców?

 

Meldonium zostało wpisane na listę leków zakazanych i uznanych za doping dopiero 1 stycznia 2016 roku – wcześniej zażywanie tego lekarstwa było akceptowane. Skądinąd, zostało ono stworzone w celu poprawy wydolności układu krążenia u sportowców – aby mogli lepiej znosić treningi i aby nie wpływały one negatywnie na ich zdrowie. Przede wszystkim chodzi zaś o serce – nadmiernie obciążone u wielu sportowców z racji na wysiłek, jakiemu nieustannie poddają swoje ciało.
Nie ma się co łudzić, że poprawa wydolności krążeniowo-sercowej nie jest dla wielu z nich zbawienna. Dzięki Meldonium ich organizmy łatwiej się regenerują, a ponadto są mniej podatni na stres – a zatem mogą się lepiej skoncentrować w czasie gry i osiągać lepsze wyniki (nerwy mogą popsuć występ nawet najlepiej wytrenowanej osobie!). Przy takich zaletach nic dziwnego, że z pomocy dostępnego specyfiku korzystało wielu sportowców – nie tylko Szarapova, ale i (wedle obliczeń) około 17% wszystkich sportowców z Ukrainy i Rosji. Nic dziwnego jednak, że specjaliści uznali w końcu lek za coś w rodzaju dopingu – w końcu pozwala osiągać lepsze wyniki.

 

Skąd się wzięło Meldonium?

 

Lek produkowany jest na Łotwie – i stamtąd rozprowadzany przede wszystkim w Europie Wschodniej. Właśnie na Ukrainie, czy też w Rosji można kupić go nawet bez recepty – w formie przeznaczonej do wykonywania zastrzyków, czy też w tabletkach (w zależności od indywidualnych potrzeb i chęci).
W Europie Zachodniej raczej ciężko go dostać – co już samo w sobie stwarza nierówne szanse, skoro lek zwiększa wydajność i łagodzi stres. Ponadto rzekomo wolno go stosować jedynie przez okres około 4-6 tygodni, dla poprawy zdrowia. Wieloletnie użycie (jak to czynili sportowcy) od zawsze było niezdrowe.

Zasady złote jak liście – rozgrzewająca dieta na jesień i zimę

dietazimaJesienna i zimowa dieta należy do tych rozgrzewających. Choć za oknem bywa coraz chłodniej, dzięki niej rozgrzejesz się, wciąż dbając o zdrowie i figurę!

Choć pewne stereotypy głęboko zakorzeniły się w naszych głowach, dzięki tym kilku złotym zasadom odkryjesz siebie na nowo – nawet w chłodne, jesienne wieczory.

1. Największym stereotypem jest potrzeba jedzenia tłustych posiłków. Bzdura! Pięć zdrowych posiłków dziennie pozwoli organizmowi otrzymać regularną dawkę energii oraz witamin, które są dziś potrzebne tak bardzo.

2. Sięgaj po owoce i warzywa, szczególnie jesienią. To okres, kiedy nasza odporność spada tak samo, jak ten codzienny deszcz z nieba. Zdrowo i smacznie!

3. Ciepłe śniadanie i lunch powinny na stałe zagościć w Twoim menu. Staraj się wybierać produkty z błonnikiem, szczególnie te zbożowe. Kasza gryczana, kasza manna, ryż biały, chleb razowy, czy choćby makaron. Z pewnością znajdziesz coś dla siebie!

4. Lubisz zupy i kremy? One też Ciebie polubią, za to, że będą często gościć na Twoim stole. Nie ograniczaj się. Stosuj różne składniki, aż dojdziesz do perfekcji swojego smaku.

5. Co powiesz na gorącą herbatę z cytryną? Warto dodać też trochę imbiru, cynamonu i goździków.

6. Postaw na witaminy. Czosnek albo cebula nie musi przypaść Ci do gustu, ale pomyśl też o pieprzu kajeńskim, czy
ziarnach słonecznika. Wśród wszystkich witamin, podczas chłodnych poranków to C wychodzi na prowadzenie. Znajdziesz ją w kalafiorze, papryce, brokułach, pomidorach, pomarańczach i mandarynkach.

7. Nieustannie staraj się wzmocnij swoją odporność – zdrowe odżywianie nie wystarczy. Godzina spaceru wystarczy, aby dotlenić mózg i poprawić nastrój dzięki ostatnim promieniom słonia. Również regularne ćwiczenia doskonale pomagają zapanować nad kondycją i samopoczuciem.

Stosując się do tych kilku prostych zasad przetrwasz do wiosny, z uśmiechem wymalowanym na twarzy. Od ucha do ucha.

Rowerem do pracy? – oszczędność i zdrowie

rower
 
Jeżeli nasza praca wymaga dojazdu, można pokusić się o skorzystanie z roweru. Odległości rzędu, kilku czy kilkunastu kilometrów, nie powinny robić na nas dużego wrażenia. Można je pokonać w ciągu godziny, często nawet krócej.
 
Oczywiście oprócz przyjemności, korzystanie z roweru podczas dojazdów do pracy, to również inne zalety. Duża zaleta, to oszczędność środków finansowych, które mielibyśmy wydać na paliwo lub bilety autobusowe. Zamiast tego, odłożone pieniążki możemy przeznaczyć na wojaże rowerowe lub rozbudowę swojej floty sprzętu i osprzętu rowerowego. Drugim pozytywnym aspektem jest wzrost naszej aktywności fizycznej, ma to pozytywne znaczenie dla naszego zdrowia. Oczywiście jeżeli nie będziemy przesadzać z przeciążaniem organizmu.
 
Warto stopniowo przygotowywać i przyzwyczajać organizm do coraz dłuższych i cięższych podróży rowerowych. Jeżeli po przerwie zimowej, wsiądziemy na rower i bez żadnego przygotowania pojedziemy w kilkukilometrową trasę, to możemy być pewni że będzie miało to dla naszego organizmu złe skutki. Należy zadbać o stopniowy powrót do formy, po dłuższej przerwie.
Jazda na rowerze ma wielu swoich zwolenników. Rower jest pozytywnym rozwiązaniem, nie tylko dla naszego zdrowia, czy portfela ale także dla naszego środowiska. Po co zanieczyszczać świat spalinami samochodowymi, skoro możemy wykorzystać piękną pogodę i z przyjemnością wybrać się do pracy na rowerze. Pamiętajmy tylko o naszym bezpieczeństwie. Bądź widoczny na drodze, miej ze sobą odblaski, a najlepiej posiadać lampkę, którą załączymy po zmroku. Bezpieczeństwo uczestników ruchu jest bardzo ważne.
 
Oczywiste jest to, że jeżeli ktoś cały tydzień pracuje fizycznie, to nie będzie miał ochoty codziennie męczyć się jazdą na rowerze. Jednak warto chociaż raz na jakiś czas, skorzystać z takiej formy wypoczynku. Rower to nie tylko wysiłek. Jazda na rowerze pozwala się rozluźnić, zapomnieć na chwilę o problemach dnia codziennego. Aktywność fizyczna działa dobrze na nasz stan emocjonalny. Potrafimy w ten sposób wyładować energię, dzięki czemu nie będziemy agresywni a złość wyrzucimy z siebie poprzez wysiłek fizyczny, co przyniesie nam same korzyści.
 
Jeżeli nasz rower, od dawna leży gdzieś w piwnicy zakurzony, to najwyższy czas, aby go wyjąć i zacząć korzystać z przyjemności jaką jest jazda na rowerze.